Koteusz Blog

Just another WordPress.com weblog

Psychologiczny problem mediów i władzy – Jarosław Kaczyński

Posted by koteusz w dniu 21/01/2011

Wydawałoby się, że wczoraj najistotniejszym tematem dla mediów i przedstawicieli władzy będzie analiza poczynań (tzn. ich geniusz) premiera Donalda Tuska i jego ministrów w sprawie Katastrofy Smoleńskiej.

O to właśnie prosił w Sejmie premiera marszałek Grzegorz Schetyna, mówiąc:

Proszę o zabranie głosu prezesa Rady Ministrów, pana Donalda Tuska, celem przedstawienia informacji. Proszę bardzo.

Okazuje się, ze media i władza tę wypowiedź premiera Tuska mają dokładnie w dupie, bo nie stanowiła ona jakiejś istotnej części serwisów informacyjnych czy programów publicystycznych.

A czym, lub raczej kim, zajęły się głównie media? A kimże innym, jak nie szefem opozycji, prezesem PiS (które to ugrupowanie ponoć cały czas rządzi w Polsce od szeregu lat, a przynajmniej ma decydujący wpływ na wszelkie zło mające w Polsce miejsce), czyli Jarosławem Kaczyńskim.

Nie będę opisywał programów, bo inni już to zrobili m.in. coryllus w swojej notce: „Czym Kaczyński różni się od Oleksego” . Przytoczę tylko krótki ironiczny fragment tej notki:

Dziś nikt już w mediach nie pamięta o tych dziwnych zachowaniach, o tym płaczu nad Oleksym i o współczuciu manifestowanym publicznie. Dziś mamy innego bohatera – Jarosława Kaczyńskiego. On co prawda nie miał żadnych okoliczności z rosyjskimi agentami, ale jest stokroć groźniejszy od Oleksego i zagraża bytowi państwa oraz jego struktur o wiele bardziej. Jarosław Kaczyński opętał własnego brata, człowieka spokojnego i życzliwego ludziom. Zrobił zeń, wbrew jego woli, prezydenta, a potem zmusił do wejścia na pokład samolotu 10 kwietnia 2010 roku. Kiedy nieszczęsny brat Jarosława już tam był ten zadzwonił do niego i spowodował tym samym katastrofę lotniczą”.

Bez ironii natomiast zajął się m.in. programem TVN24 bloger Ten–Drugi, który w swojej notce ETYKA ZAWODU PSYCHOLOGA napisał m.in.:

Publiczna diagnoza Jarosława Kaczyńskiego łamie Kodeks Etyczny Zawodu Psychologa w następujących punktach:

1. Nie wolno przeprowadzać diagnozy bez zgody Osoby Badanej.

2. Nie wolno upubliczniać wyników diagnozy O.B. w celach naukowych czy dydaktycznych bez upewnienia się, że tajemnica zawodu psychologa została zachowana (wystarczające zamazanie danych osobowych, cech szczególnych, etc.). Z tajemnicy zawodowej zwalnia jedynie nakaz sądowy i to nie w pełni.

3. Jeśli jakaś instytucja zwraca się z uprawnioną prośbą o wyniki diagnozy psychologicznej ( np. instytucja państwowa, firma zlecająca rekrutację), nie można przekazywać informacji z procesu diagnostycznego, ponieważ ich wykorzystanie może być nieodpowiednie. Należy przekazać opinię, o której mozliwości użycia jesteśmy przekonani.

4. Psycholog w mediach ma pełnić rolę bezstronnej osoby, która wyjaśnia zjawiska społeczne lub psychologiczne. To dalekie od roli publicznego “diagnosty” szefa opozycyjnej partii politycznej.

5. Psychologów obowiązuje dbałość o zachowanie w tajemnicy metod i technik, którymi posługują się w swojej pracy. Wystawianie ich na widok publiczny łamie tę zasadę.

Jak widzimy media albo nie mają poczucia realności spraw ważnych, co je dyskwalifikuje jako wiarygodny wyznacznik kreowania tematów rozmów Polaków, albo też robią to z premedytacją, co skutkuje tym samym efektem, jak w pierwszym przypadku. Jeśli mediom zależy na wyjaśnieniu sprawy Katastrofy Smoleńskiej ( a cały czas twierdzą, że premier i jego rząd są OK. w tej sprawie), to powinny zająć się umacnianiem i utrwalaniem wśród społeczeństwa stanowiska Tuska oraz jego rządu w oczach tego społeczeństwa. Bo społeczeństwo może nie rozumieć wszystkich powodów działań premiera i jego ministrów; należy więc je uświadomić, bo też i taka jest rola mediów.

Ale media widocznie mają w dupie premiera i jego ministrów woląc zajmować się szefem opozycji i tworząc nawet jego portret psychologiczny. Po co? Czy to w jakiś sposób przybliży nam wyjaśnienie wszystkiego, co dotyczy okoliczności związanych z katastrofą? Czy to dokładnie rozjaśni obraz działań rządu premiera Tuska?

Śmiem wątpić tj. wiem na pewno, że to się temu nie przysłuży.

Dochodzę więc do wniosku, że PiS i jego prezes Jarosław Kaczyński, jest problemem psychologicznym, bardzo poważnym problemem przesłaniającym wszystko inne, nie tylko rządu Donalda Tuska, ale także i mediów.

Nie będę doradzał wizyt u specjalistów, ani premierowi i członkom jego gabinetu, ani tym bardziej przedstawicielom mediów, bo wydaje mi się, że ludzie rozsądni sami mogą dojść do wniosku, że potrzebują porady specjalisty i udać się tam samodzielnie, bez mojego nakłaniania ich do tego kroku.

Odpowiedzi: 2 to “Psychologiczny problem mediów i władzy – Jarosław Kaczyński”

  1. graforoman powiedział/a

    Chodzi o to, że Jarek baby nie ma i całą swoją energię wkłada w robotę. Znajdzie chłopina babę, uspokoi się, zacznie robotę olewać bo ważniejsze sprawy będzie miał w domu. Stanie się politycznie nudny, media odpuszczą i wszystko wróci do normy.
    Stawiam postulat. Baba dla Jarka.

  2. koteusz powiedział/a

    > Graforoman:
    “Jarek baby nie ma i całą swoją energię wkłada w robotę”
    Sądzę, że to i tak lepiej, niż gdyby miał tę energię np. w napady na banki wykorzystywać. :)

    pozdr

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.